22 maja 2013

Bloger blogerowi wilkiem, czyli Kryminalna Gra Miejska

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, do czego skłonny byłby bloger, byleby tylko osiągnąć sukces? Szantaż, "pożyczanie" tematów wpisów i zdjęć, anonimowe pisanie obraźliwych komentarzy... A może kradzież laptopa i porwanie?!



A o czym ja w ogóle mówię?! ;-)
Firma Exploring Travels zorganizowała dla nas, blogerów, kryminalną grę miejską, która była jedną z atrakcji Kryminalnych Pogaduch Blogerów #5. Jak zawsze Bartosz i Tomasz ze studiumprzypadku.com stanęli na wysokości zadania i przygotowali mega niespodzianki - dziękujemy! Tym razem pogaduchowaliśmy się dwa dni, więc było dwa razy więcej zabawy.






Naszym celem było w ciągu czterech godzin znalezienie ośmiu podejrzanych, ukrywających się na terenie Wrocławia, wyciągnięciu od nich informacji i odkrycia, kto porwał Andrzeja Tucholskiego z jestkultura.pl.







W sumie informacja, że jednak z aktorek, a konkretnie "lalczara", prowadziła kiedyś bloga, którego nikt nie czytał, powinna być wystarczająca, żeby zacząć ją podejrzewać. Ale organizatorzy sprytnie wprowadzali nas w błąd, zeznania niektórych z niewinnych postaci się wykluczały. W końcu jednak, kiedy zdobyłyśmy wszystkie informacje i wykonałyśmy wszystkie zadania, rozwiązałyśmy zagadkę! Będąc do tego pierwszą drużyną na mecie! Niestety zabrakło nam pół punkta do zwycięstwa.








W każdym razie, mimo naszej detektywistycznej żyłki i naprawdę świetnej zabawy nie udało nam się uratować Andrzeja - po seansie filmu "Sin City" w Kinie Nowe Horyzonty bawiliśmy się w klubie Gradient, gdzie można było wypić drinki "Martwy Tucholski". ;-) W sumie, czego się spodziewać, skoro oprócz okupu chodziło o romans i zdradę... Na szczęście w klubie nie było smutno jak na stypie, tylko były tańce podczas koncertu Deep Pucture - Najbardziej Mrocznego Zespołu Świata.





zdjęcia zrobione przeze mnie, Kasię, Asię, Justynę, Piotra oraz Exploring Events


17 maja 2013

Trzy kolory

Kryminalne Pogaduchy Blogerów już jutro, a ja próbuję wczuć się jakoś w klimat.

Pożyczyłam wczoraj od przyjaciółki czarny kapelusz i dziś spacerowałam w nim po mieście, czując się trochę gangstersko. Ale nie było zbyt mrocznie czy przygnębiająco, bo wypróbowałam swoje "bocianie spodnie". To pierwsza próba z tym kolorem, dlatego postawiłam na trzy bezpieczne kolory - czerwony, czarny i szary.

Oglądałam dziś odcinek mojego ulubionego serialu "Doctor Who", o spotkaniu z fantastyczną pisarką kryminałów Agathą Christie. Oczywiście bohaterowie musieli rozwiązać tajemniczą zagadkę śmierci kilku osób obecnych na przyjęciu w pewnym dworku. O ile w powieściach Christie mordercą okazuje się najmniej spodziewana osoba, tak w tym serialu zabójcą była olbrzymia osa z kosmosu. Ale czego spodziewać się po odcinku serialu dla dzieci, zatytułowanym "The Unicorn and the Wasp"? ;-)


fot. Łukasz
















15 maja 2013

SYLWIA ROCHALA x Szafa Polska

MODA - do oglądania, do dotykania, do słuchania



To nie pierwsze takie spotkanie z projektantem w Galerii BWA Dizajn we Wrocławiu, ale pierwsze, w którym brałam udział. Chociaż padało, a ja nie miałam parasolki, to zdecydowanie warto było poświęcić trochę czasu na spotkanie z Sylwią Rochałą. 




Do oglądania

Sylwia, bardzo pozytywna osoba, przedstawiła w skrócie osiągnięcia swojej marki, najciekawsze sylwetki z kolejnych kolekcji, które łączą różne wspólne cechy (np w każdej kolekcji jest coś patchworkowatego). Podzieliła się z nami również swoimi inspiracjami, dzięki którym powstała najnowsza kolekcja ROBOT. Duży nacisk Sylwia kładła w swoim wystąpieniu na konceptualizm, jego znaczenie dla procesu projektowania dla marki. Nawet zaproszenia do showroomu i na pokaz, które nam pokazała, są ściśle powiązane z kolekcją. Obejrzeliśmy również film z pokazu z ostatniego Fashion Weeka.




fot. Kokijaże
Jedna z inspiracji kolekcji ROBOT
źródło: Sylwia Rochala fanpage



Do dotykania

Oprócz wspomnianych już zaproszeń, mogliśmy z bliska pooglądać i podotykać różne elementy z poszczególnych kolekcji, od splatanych sukienek, przez brokatowe spodnie po sukienki z nadrukowanymi zdjęciami rentgenowskimi (ale nie by nie było za łatwo, nadruki są "na lewą" stronę i z daleka wzór przypomina kwiaty). 

źródło: http://sylwiarochala.com/collection/2012-04-x-ray/looks/





Arbuzovy zasugerował, że ten materiał przypomina włókna mięśni widziane pod mikroskopem - coś w tym jest ;-)

Do posłuchania

A o czym mogliśmy jeszcze posłuchać? O tworzeniu marki, o tym, jak przygotowuje się kolekcje, ile to trwa i kosztuje, także o tym, jak Sylwia odbiera polską modę i jak się w niej odnajduje. Bardzo mi się podobało, kiedy mówiła o tym, że ona tworzy markę i sygnuje ją swoim nazwiskiem, ale ma pomocników, bez których kolekcji by nie było.

źródło: fanpage Szafa Polska, fot. Karolina Zajączkowska



Czy warto?

Zdecydowanie tak. Jeśli tylko będę miała możliwość, na pewno pojawię się na kolejnych spotkaniach z projektantami w Galerii Dizajn. Jeśli dobrze pamiętam, najbliższe już 23 maja. Informacje na pewno znajdziecie na fanpage'u Szafy Polskiej.









12 maja 2013

JUWENALIA

W tym roku pierwszy raz udało mi się zdobyć koszulkę mojego wydziału. Do tej pory trzeba było przed juwenaliowych pochodem wybierać się na uczelnię, walczyć o rzucane w powietrze koszulki... Kto by miał na to siłę. Dopiero kiedy wszystko dało załatwić się bez takich szaleństw, zdecydowałam się na jej zakup. Tylko co zrobić, żeby taki t-shirt przyjemnie się nosiło... Trzeba go przerobić! Ja pokombinowałam trochę przy dekolcie, podwinęłam rękawki, lekko zwęziłam i wyczarowałam trochę frędzli. Wystarczy założyć żakiet i większy naszyjnik, a już z daleka nie widać, że to juwenaliowa koszulka. Albo nie zakładać nic i  wszem i wobec deklarować przynależność do danej uczelni. ;-)

zdjęcia zrobił Łukasz








Na koniec - zdjęcia na placu Grunwaldzkim w strefie FRESH DESIGN wrocławskiego festiwalu designu, o którym pisałam w poprzednim poście, czyli TU.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...