Featured Post

STYLIZACJE

Elegancko


Jedna baza i różne dodatki — trzy bardzo różne stylizacje. Na luzaka, na co dzień i na wieczór — ich zestawienie znajdziecie w tym wpisie.

Baza:
  • — czarny, asymetryczny płaszczyk,
  • — t-shirt w czarne i białe paski,
  • — czarne rurki.

I różne dodatki.
Dziś wersja bardziej elegancka — a może tak mi się tylko wydaje, ze względu na śliwkową szminkę i kapelusz? Na pewno mniej codziennym wyborem są botki na obcasie, ale z drugiej strony — są na tyle wygodne, że można w nich śmigać cały dzień.












Codziennie


Jedna baza i różne dodatki — trzy bardzo różne stylizacje. Na luzaka, na co dzień i na wieczór — ich zestawienie znajdziecie w tym wpisie.

Baza:
  • — czarny, asymetryczny płaszczyk,
  • — t-shirt w czarne i białe paski,
  • — czarne rurki.

I różne dodatki.
Dziś wersja codzienna — czyli kiedy nie wiem, co na siebie założyć, sięgam po niezawodną bazę, wygodne półbuty, ulubioną torebeczkę i można biegać cały dzień po mieście, spacerując albo załatwiając bardzo ważne sprawy. Najulubieńsze pierścionki-obrączki i matowy lakier na paznokciach zawsze się u mnie sprawdzają — mówiłam już, że czasami bez pierścionków czuję się bardzo nieswojo.











Luzak


Jedna baza i różne dodatki — trzy bardzo różne stylizacje. Na luzaka, na co dzień i na wieczór — ich zestawienie znajdziecie w tym wpisie.

Baza:
  • — czarny, asymetryczny płaszczyk,
  • — t-shirt w czarne i białe paski,
  • — czarne rurki.

I różne dodatki.
Jak nie trudno się domyślić, tym razem wersja luzacka — okulary przeciwsłoneczne, słuchawki, choker, adidasy z niepowtarzalnym bieżnikiem opon na podeszwie (Adidas x Goodyear), matowa pomarańczowa szminka, fryzura typu bobek i to wszystko podkreślone przez luzacko rozpięty płaszcz z podwiniętymi rękawami.

Taka nonszalancja powinna spowodować, że będę czuła się bardzo swobodnie, pewnie ktoś użyłby tutaj nawet stwierdzenia, że to sportowa elegancja albo atleasure. Jednak ze wszystkich trzech zestawień to było najbardziej nie moje - te buty zazwyczaj zakładałam do tej pory w góry albo na rower, a naszyjnik rodem z nadmorskich kolonii z przełomu wieków noszę tutaj tak wiecie, ironicznie. 











Project Runway


Welcome to Project Runway!


Obserwowanie i śledzenie kolejnych etapów procesu tworzenia może być bardzo interesujące. Poznawanie inspiracji twórcy, którą mogłoby właściwie cokolwiek. Odkrywanie ścieżek, którymi wędrowały myśli podczas wyboru materiału i koloru. Kibicowanie podczas wzlotów i upadków, bo przecież jest po drodze tyle rzeczy, które mogą pójść źle — pękł zamek, skończył się materiał, modelka została źle zmierzona... I w końcu ta radość, kiedy kreacja jest gotowa i wcale nie wygląda, jakby miała się zaraz rozpaść, a może nawet jest całkiem ładna? Dodajmy do tego presję czasu i element rywalizacji — czy właśnie odkryliśmy przepis na perfekcyjny tv show?

No dobra, wcale nic nowego nie odkryliśmy, bo "Project Runway" gości na małym ekranie od 12 lat (lub 14 sezonów, jak kto woli). Prowadzony przez niesamowitą Heidi Klum program zbiera w jednym miejscu kilkunastu utalentowanych projektantów z całych Stanów Zjednoczonych. Pod opieką mentora, Tima Gunna, mają ograniczoną liczbę czasu i materiałów, z których muszą stworzyć (bo nie zawsze uszyć!) kreację na zadany temat, która olśni wszystkich na wybiegu. Zazwyczaj projektanci pracują w Parsons School of Design i kupują materiały w Mood Fabrics ("Thank you Mood!"), gdzie mają do wykorzystania ograniczone fundusze i czas. Trzeba więc szybko myśleć, bo można zostać z niczym!

Oprócz pomysłu, wykonania zadania i wpisania się w wytyczne, liczy się również sposób skonstruowania i wykończenia poszczególnych elementów, co niejednokrotnie przy jednym dniu okazywało się dla wielu projektantów właściwie niewykonalne. Również odpowiednia stylizacja (to jest wybranie fryzury i makijażu dla modelki albo dobranie odpowiednich butów, torebki czy biżuterii) może uratować kreację. Lub też przekreślić szanse na zwycięstwo — bo w każdym odcinku odpada jeden z projektantów.


Nie da się nie zauważyć, że w poszczególnych edycjach występują podobne typy zadań:
  • — standardowe zadanie, gdzie szyje się strój dla modelki, zainspirowany samochodem / panoramą miasta / stylem ulicy albo po prostu ma to być sukienka koktajlowa czy też na studniówkę;
  • — unconventional challenge — tutaj właśnie tworzy się kreację, z rzeczy ze sklepu zwierzęcego / starych komputerów / gadżetów imprezowych / akcesoriów plażowych / warzyw / kwiatów / ubrań, które właśnie mają na sobie.
  • — "real people" — zmora projektantów, bo nagle nie projektuje się dla wysokich, szczupłych dziewcząt, tylko niższych, tęższych, czasami mniej proporcjonalnie zbudowanych ludzi, których — o zgrozo! — trzeba zazwyczaj wysłuchać i wymyślić coś zgodnego z ich gustem, jednak wciąż mieszczącego się w estetyce projektanta,
  • — moda męska lub dziecięca też jest problemem, ponieważ większość z uczestników zna się tylko na modzie damskiej,
  • — wyzwania z twistem — wyobraźcie sobie, że wybieracie kolor, materiał, macie już wizję swojego projektu, a tu nagle... Przychodzi Heidi i każe Wam pozamieniać się z innymi projektantami ;-)
  • — avant-garde challenge — im dziwniej, im bardziej dramatycznie, tym lepiej.




S08E02 Larger Than Life - billbord na Times Square
ze zwycięskim projektem Gretchen Jones, pozuje Coco Rocha 
Dla zwycięzców poszczególnych etapów nagrodą najczęściej jest immunitet, ale czasami jest to też współpraca z jakąś marką odzieżową, publikacja w prasie, billboard na Times Square.

Finaliści każdej edycji mają szansę przygotować swoją dwunastoczęściową kolekcję ubrań (na szczęście tu mają już trochę więcej czasu), którą pokażą na nowojorskim fashion weeku. W nagrodę ich ubrania pojawią się w "Marie Cleaire", a pieniądze, maszyny do szycia i wsparcie teamu makijażystów mają ułatwić utworzenie czy też utrzymanie własnej linii ubrań. Bardzo podoba mi się takie podejście, gdzie twórcy programu nie mówią "Wygrasz i będziesz gwiazdą!", tylko są świadomi, że tworzenie własnej marki i pozycji na rynku to długotrwały proces. I zwycięstwo nie zawsze daje przepustkę do natychmiastowej sławy, dlatego w All-Star (o których parę słów trochę niżej) biorą również udział także zwycięzcy regularnych edycji.

Oczywiście motyw takiej rywalizacji obecny jest w wielu innych programach telewizyjnych, o których już pisałam na blogu, jak chociażby "Face Off" (tam tworzą charakteryzacje i stroje dla filmowych postaci) czy też te, które mają na celu znaleźć next top model. Po prostu to bardzo przyjemne patrzeć na pracę utalentowanych ludzi i być z nimi od momentu tych kilku kresek na papierze, które zazwyczaj wystarczą za szkic, po gotowy projekt w świetle reflektorów.


Również Project Runway dorobił się już kilku wariacji, więc oprócz pierwowzoru mamy też:
  • — 26 edycji z różnych krajów, w tym szałowa edycja polska, której najlepszym elementem był cykl Tobiasza Kujawy "Project Runway Bez Majtek"
  • — "Project Runway: Junior", gdzie oprócz zwyczajowych emocji dochodzą jeszcze te związane z faktem "Wow! To przecież dzieci!" — uczestnicy mieli od 13 do 17 lat;
  • — "Under the Gunn" — oprócz konkursu na najlepsze stroje Tim Gunn uczy trzech — uczestników poprzednich edycji PR jak być dobrym mentorem;
  • "Project Runway All-Star" — biorą w nim uczestnicy i finaliści poprzednich edycji, także z "Under the Gunn";
  • — "Project Accessory" — jak sama nazwa wskazuje, uczestnicy tworzyli torebki, nakrycia głowy, biżuterię i buty;
  • — "Project Runway: Threads" — młodzi projektanci walczą o modowe stypendium, mając do pomocy przy stworzeniu kreacji jednego dorosłego, najczęściej jednego z rodziców.

S14E07 Unconventional Technology Challenge

Podczas pisania tego wpisu przypomniałam sobie o tylu niesamowitych kreacjach, które stworzono podczas trwania programu (zwłaszcza o tych, które powstały z niekonwencjonalnych materiałów!, że na pewno niedługo pojawi się kolejny wpis o PR. Jest wiele takich sukienek, o których nie da się zapomnieć — jak choćby ta powyżej z polaroidowych zdjęć. Ale o tym już niedługo ;)



Auf Wiedersehen!

3w1


Jedna baza i różne dodatki - trzy bardzo różne stylizacje. Na luzaka, na co dzień i na wieczór.


Modowe poradniki co chwila mówią o tym, że w szafie wystarczy mieć tylko parę bazowych ubrań, w których dobrze się czujemy, a ich oblicze odmieniać dodatkami o różnym stopniu formalności, które pozwolą nudny uniform dostosować do każdej okazji. 

Jedna baza:
  • czarny, asymetryczny płaszczyk,
  • t-shirt w czarne i białe paski,
  • czarne rurki.
Różne dodatki:
  • choker prosto z lat 90.
  • czarne okulary,
  • czarny, filcowy kapelusz,
  • białe Adidasy,
  • mała torebka na łańcuszku,
  • czarne półbuty,
  • czarne botki na obcasie,
  • trzy różne matowe szminki Golden Rose.


A oto efekt:





MARCOWE MIGAWKI


...czyli co się u mnie działo, przypomnienie wpisów, insta-fotki, różne zdjęcia i inne ciekawe rzeczy.

#śnieg #inżynierdokwadratu #wiosna #święta #kwiatki #kotełki


TEMPLATE ERROR: Unknown runtime binding: includable in widget