Wzorki


Po miesiącu odpoczynku od Wrocławia (no, nie licząc jednego bardzo bardzo stresującego dnia) fajnie było znowu poczuć przez parę godzin pęd tego miasta. Wrocław przywitał mnie upałem i ulewą, zupą z Zupy, szalonym burgerem z LTD i bardzo miłym towarzystwem. No i tą czarno-białą narzutką znalezioną na wyprzedażach, która trochę uratowała mnie przed deszczem i wieczornym chłodem. A sukienkę za 3 złote pokazywałam już w jesiennej odsłonie.

zdjęcia zrobiła Kasia :-)












KOMENTARZE

Featured Post

Instagram

Obserwuj mnie!