NA TROPIE PRZYGODY - Śląsk



Do tej pory Śląsk był tylko krainą, którą mijałam w drodze do Krakowa. Weekendowy wyjazd pozwolił poznać trochę to miejsce wraz z jego historią, tradycjami górniczymi i sposobami na rozwój po zamknięciu wielu kopalni i innych przedsiębiorstw.
Zaczynamy od Katowic i ich Strefy Kultury. To nie tylko katowicki Spodek, ale też Muzeum Śląskie (którego zabudowania widać na zdjęciu poniżej), Międzynarodowe Centrum Kongresowe i siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, ale również betonowa kładka, niewielki amfiteatr, skwery, bardzo ciekawy labirynt, dużo ławeczek, fontanny... Bardzo przyjemne miejsce na spacery!

To bardzo ciekawy pomysł na rewitalizację takich pogórniczych, industrialnych terenów w centrum miasta, w tym przypadku po kopalni Katowice. Zamiast zabudowywania kolejnymi budynkami mieszkalnymi albo wielkopowierzchniowymi centrami handlowymi dostajemy miks funkcji kulturalnych, rekreacyjnych i ekologicznych.



Widok z kładki na Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia 
Betonowa kładka widziana z dołu (źródło)

A w tle widać bardzo ciekawe wieżowce o przekroju ośmioramiennych gwiazdek (klik!), czyli Osiedle Gwiazdy.

Międzynarodowe Centrum Kongresowe

Amfiteatr

Zabudowania dawnej kopalni Katowice i wieża szybu Warszawa II - znajduje się na niej punkt widokowy, niestety wiosną jeszcze nieczynny. Chociaż z moim lękiem wysokości, to nie wiem, czy bym w ogóle weszła... ;)


Nie udało mi się znaleźć porządnego zdjęcia labiryntu (na zdjęciu poniżej jest po lewej stronie, nad amfiteatrem), który mnie zachwycił. Zamiast standardowych esów-floresów przedstawia plan Katowic z 1926 roku, razem z oznaczoną linią kolejową i rzeką Rawą.
Tu ładnie widać wszystko widać! (źródło)
Infografika Marka Michalskiego przedstawiające Strefę Kultury (źródło)

Zaraz za spodkiem znajduje się osiedle Koszutka, o którym więcej dowiecie się od pewnej Modnej Freli. To u Julity właśnie szukałam informacji, co warto odwiedzić na Śląsku i tak trafiliśmy najpierw do Muzeum Śląskiego, a potem pospacerowaliśmy po całej Strefie Kultury.

Muzeum Śląskie (a tak naprawdę jego nowa siedziba, bo muzeum powołano w 1929 roku) w większości położone jest pod powierzchnią ziemi - przeszklone służą głownie jako doświetlenie podziemnych ekspozycji. Całość oddano zwiedzającym niecały rok temu, jest więc to miejsce nowoczesne, z interaktywnymi elementami i atrakcjami dla dzieci.

Galeria sztuki polskiej 1800-1945


Galeria sztuki polskiej po 1945 



Musi być coś z węgla, w końcu to Śląsk!

Galeria plastyki nieprofesjonalnej



Efektowne


Światło historii. Górny Śląsk na przestrzeni dziejów








Miniatura bloku z wielkiej płyty - można było zajrzeć do kliku miniaturowych mieszkań i podejrzeć toczące się tam życie hologramów ;)




Wystawy Z głębi. Artyści Muzeum Śląskiemu oraz Laboratorium przestrzeni teatralnych - przeszłość w teraźniejszości



 
Huta Pokój w Zabrzu

Rynek w Rudzie Śląskiej z kościołem św. Pawła 

The Art of Ride - festiwal filmów motocyklowych, który odbywał się w (wyglądającej jakby była zbudowana z Daleków) sali kina Patria w Rudziej Śląskiej



A na koniec - wizyta w kopalni Guido w Zabrzu. 

Trasa Poziom 355 Szychta wymagała odziania się w strój górniczy. Zdjęcie wykonane już po, a więc mimo zmęczenia i paru godzin w węgielnym pyle nie jest się aż tak umorusanym. Odpocząć można w pubie na głębokości 320 metrów przy piwie i pajdzie ze smalcem i ogórkiem. A to nie pierwsza taka ekstremalna wyprawa do kopalni, bo dwa lata temu błąkałam się po Bochni i Wieliczce. Tam przynajmniej nie oddychało się węglowym pyłem! ;-)

A jakie są Wasze doświadczenia ze Śląskiem?


KOMENTARZE

Featured Post

Instagram

Obserwuj mnie!