Jeden dzień w TARDIS

czyli gdzie wybrałabym się, mając do dyspozycji cały czas i przestrzeń


Wyobraźcie sobie, że siedzicie w piżamie przed komputerem, pijecie pyszną herbatę, oglądacie ulubiony serial i nagle... słyszycie TEN dźwięk. Przez drzwi wpada nagle Doktor i mówi, że macie 10 sekund, na wybranie celu Waszej podróży. To oczywiste, że zostawiacie serial i herbatę, w końcu podróżując w TARDIS* możecie wrócić zanim napój wystygnie. Ale gdzie decydujecie się wybrać?

Kilka moich typów:
  • Barcelona Gaudiego - te kolory, mozaiki, wzory...
  • najstarsze miasto świata - może Qaramel?
  • największe miasto na świecie - według liczby ludności byłby to teraz Szanghaj, jeśli zaufamy Wikipedii;
  • miasto przyszłości - jakie będzie i czy miasta będą w ogóle potrzebne?
  • najbardziej hygge miasto na świecie - Kopenhaga;
  • Zakazane Miasto w Pekinie tuż po jego zbudowaniu w XV wieku;
  • Machu Picchu w okresie świetności imperium Inków - jak naprawdę żyli Inkowie, czy faktycznie pełniło rolę obserwatorium astronomicznego, a może w jego budowie pomagali kosmici?
  • Palmanova - idealne miasto renesansu;
  • najbardziej na północ wysunięte miasto - chciałabym zwiększyć prawdopodobieństwo zobaczenia zorzy polarnej;
  • zaginiona Atlantyda - znając Doktora, okazałoby się, że to on musiał zalać to miasto, żeby uratować cały świat...
  • pierwsza baza ludzkości poza naszym Układem Słonecznym.

A o Doktorze wspominam, bo dzisiaj ma miejsce premiera 10 serii tego serialu. Dwunasty Doktor podróżował będzie teraz z nową towarzyszką o imieniu Bill. Ciekawe, gdzie przygoda ich poniesie!
Pearl Mackie (Bill), Peter Capaldi (Dwunasty Doktor) i Matt Lucas (Nardole) - zdjęcie promocyjne (źródło)


*TARDIS (Time And Relative Dimension In Space) - większy w środku statek kosmiczny, zakamuflowany jako brytyjska, policyjna budka telefoniczna z 1963 roku, znana z serialu "Doctor Who".


KOMENTARZE

Featured Post

Instagram

Obserwuj mnie!